wtorek, 19 listopada 2019

Komunikat

Z dniem 20 listopada, po zawarciu porozumienia pomiędzy stronami, obecna strona Veritas - Portal Dominikańskich Tercjarzy (https://domini-canes.blogspot.com) wchodzi w skład organu Katolik - Głos Katolickiej Tradycji . 
Veritas, jako wkładka do czasopisma Katolik, będzie w formie biuletynu, kontynuować formę przekazu duchowości dominikańskiej jak też (tak jak dotychczas) poprzez serwis blogowy. 

Wkładka będzie wydawana jako biuletyn zarówno w formie pdf jak i będzie możliwość nabycia jej w formie drukowanej jako dodatek do czasopisma "Katolik - Głos Katolickiej Tradycji".

Za "Veritas -  Portal Dominikańskich Tercjarzy" Red Nacz. Paweł Rębisz
Za: "Katolik - Głos Katolickiej Tradycji" Red. Nacz. Tomasz Jazłowski

piątek, 1 listopada 2019

2 Listopada. Dzień Zaduszny

W dniu tym, mówi Martyrologjum Rzymskie, przypada dzień Zaduszny. Matka nasza wspólna, Kościół święty bezpośrednio po dniu, którym święci triumf , synów swoich, będących już w niebie, stara się przyjść z pomocą potężnem swojem wsparciem I przyczyną u Pana I Oblubieńca swego tym duszom, które się jeszcze wypłacają w czyśćcu, aby I one do społeczeństwa mieszkańców Niebieskiej Ojczyzny jak najprędzej przypuszczone zostały.  Uroczystość dnia Zadusznego zawdzięczamy świętemu Odylonowi, czwartemu opatowi sławnego klasztoru Benedyktyńskiego w Cluny. Ustanowił on to święto w r. 998 I rozkazał, aby je obchodzono nazajutrz po Wszystkich Świętych. Wpływ tego francuskiego opactwa sprawił, że przyjęto ten zwyczaj w całym świecie chrześcijańskim, a nawet, że dzień ten uwalniał od pracy. W Hiszpanji, Portugalji I w zależnej od nich niegdyś Ameryce Południowej, kapłani, korzystając z przywileju nadanego przez Ojca św. Benedykta XIV, mogli odprawiać w dniu 2 listopada 3 Msze św.. Dekretem z dn. 10 sierpnia 1915r. Ojciec św. Benedykt XV upoważnił wszystkich kapłanów całego świata do czynienia tego samego.  Dusze czyśćcowe orzeka Sobór Trydencki, doznają pomocy przez modlitwy wiernych, szczególniej zaś przez ofiarę Mszy Św.  Powodem tego jest, iż we Mszy św. Kapłan ofiaruje uroczyście Bogu, jako wykup za dusze, Krew samego Zbawiciela. Jezus Sam pod postaciami chleba I wina, przypominającemi Ojcu Niebieskiemu Ofiarę na Kalwarji prosił, by Bóg Jego zasługami policzył duszom czyśćcowym.  
 

Z: „ Mszał Rzymski ” O. G. Lefebvre 1931r.

czwartek, 31 października 2019

1. Listopada. Wszystkich Świętych.

W jesieni ziemia układa się na zimę do snu, aby na wiosnę zazielenić się na nowo I zmartwychwstać. Teraz czas jest bardzo odpowiedni, ażeby wspomnieć tych, co z tej ziemi już odeszli I których ciała już spoczywają w ciemnych grobach, ale się również zazielenią przy końcu świata na zmartwychwstanie I żywot wieczny. Dusze ich już dziś cieszą się  w niebie ze swego szczęścia wiekuistego, nie zapomniały jednak I o nas.. Jest ich jak czytamy w dzisiejszej lekcji mszalnej „rzesza bardzo wielka, której przeliczyć nikt nie może,” a wszystkie mają związek żywotny z nami na ziemi. My się do nich tu modlimy czcząc ich I na nich się wzorując, a oni nam pomagają, I wstawiają się tam za nami przed tronem Bożym. Radością ono serca nasze dziś napełnia, bo I w nas ufność wielką ożywia , że jeśli oni, kość z kości naszej, potrafili z łaską Bożą współpracując pójść do nieba, to czemuż tego nie moglibyśmy  I my uczynić. Sposób I prawa „ pójścia do nieba” wskazuje nam dzisiejsza Ewangelia św. W ośmiu błogosławieństwach Pana Jezusa, które najlepiej chyba dowodzą , że w życiu ludzkim nie ten wygra, który się stara o doczesność, ale który tę doczesność porzuca, albo właściwiej tylko „wymienia” na zbawienie swoje wieczne. Człowiek rozsądny powinien to dobrze zapamiętać I ewangelię św. Dzisiejszą wraz z tymi ośmiu błogosławieństwami dobrze rozważyć.

Ewangelia Mat.5

Onego czasu: Widząc Jezus rzesze, wstąpił na górę, a gdy usiadł, przystąpili ku Niemu uczniowie Jego, a odtworzywszy usta swe nauczał ich, mówiąc; Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest królestwo niebieskie. Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni, którzy łakną I pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.  Błogosławieni pokój czyniący, albowiem nazwani będą  Synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą I prześladować was będą, I mówić wszystko złe przeciw wam, kłamiąc dla mnie. Radujcie się  I weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebiosach.  

Z: „ Mój niedzielny mszalik „. Ks. Józef Stedman. Brooklyn N.Y 1947r.

wtorek, 22 października 2019

Klątwy obowiązujące

Ekskomunika – czyli wykluczenie z Kościoła jest karą kościelną, przez którą podlegający jej grzesznik zostaje wyłączony ze społeczności chrześcijan katolików i oznacza, że nie uczestniczy w łaskach wypraszanych przez Kościół Święty dla wszystkich swoich wiernych członków. Ekskomunikowany pozbawiony jest także łask płynących z każdej Mszy świętej. Nie wolno zapominać, że Kościół jest Mistycznym Ciałem samego Chrystusa.



Wierzymy, że każdy kto porzuca Kościół katolicki ryzykuje swym wiecznym zbawieniem, a dotyczy to także członka Kościoła, który nie wypełnia swoich obowiązków. Albo człowiek jest aktywnym członkiem Kościoła, albo prowadząc grzeszne życie – tj. gdy żyje bez łaski uświęcającej – staje się jego martwym członkiem. Takimi martwymi członkami są ludzie, którzy nie żyją według Boskich przykazań, nie przyjmują sakramentów albo przyjmują je niegodnie i przestali się modlić, chociaż nadal zachowują przynajmniej odrobinę wiary. Pozostawanie żywym członkiem Kościoła jest również wielkim darem Bożym, o który musimy się pilnie troszczyć. Dzisiaj niestety bardzo wielu ludzi tego nie docenia i dopuszcza się takich czynów (przestępstw), które automatycznie wykluczają ich z tej bosko-ludzkiej instytucji, którą dla naszego zbawienia założył sam Bóg – Jezus Chrystus. Wykluczenie z Kościoła jest ciężką karą Bożą. Takie automatyczne wykluczenie z Kościoła nazywamy ekskomuniką latae sententiae.



Aby człowieka dosięgła taka ekskomunika musi on:



a) świadomie i dobrowolnie popełnić jeden z niżej wymienionych czynów (przestępstw).



b) musi mieć świadomość, że za takie przestępstwo grozi kara wykluczenia z Kościoła już z samą chwilą popełnienia tego czynu.



Poniżej przedstawiam listę wszystkich przypadków ekskomuniki latae sententiae według Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku opracowanego pod kierunkiem św. Piusa X i ogłoszonego przez Benedykta XV, oraz kilka przypadków tejże ekskomuniki wprowadzonych przez Kongregacje rzymskie a zatwierdzonych przez papieża Piusa XII.



Tzw. kodeks prawa kanonicznego z 1983 nie może być uznany za obowiązujący dokument ponieważ wprowadziła go modernistyczna sekta, która nielegalnie mieni się Kościołem katolickim.





WYKAZ EKSKOMUNIK LATAE SENTENTIAE (1)



I. Ekskomunice zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej specialissimo modo podlega:



1) kto znieważa postacie eucharystyczne, kan. 2320.



2) kto czynnie znieważa papieża, kan. 2343 § 1.



3) kapłan rozgrzeszający wspólnika w grzechu nieczystym, kan. 2367.



4) spowiednik ośmielający się naruszyć bezpośrednio tajem­nicę spowiedzi, kan. 2369.



5) konsekrator i współkonsekratorzy oraz konsekrowany w razie udzielenia względnie przyjęcia sakry biskupiej bez prowizji papieskiej, C. Off., 9 IV 1951.



6) kto dopuszcza się przestępstwa przy wyborze papieża, kan. 2330.



II. Ekskomunice zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej speciali modo podlega:



1) odstępca od wiary, heretyk i schizmatyk, kan. 2314.



2) a) kto wydaje książki apostatów, heretyków lub schizmatyków, b) kto broni książek apostatów, heretyków lub schizmatyków, albo książek zabronionych imiennie przez pa­pieża, c) kto świadomie czyta lub przechowuje książki wymienione pod b), kan. 2318 § 1.




3) kto naucza młodzież zasad niezgodnych z wiarą i moralnością chrześcijańską, C. Off., 28 VII 1950.



4) kto nie będąc kapłanem, udaje odprawianie mszy św. lub słuchanie spowiedzi, kan. 2322.



5) kto knuje przeciwko prawowitej władzy kościelnej lub w knowaniu bierze udział, C. Conc., 29 VI 1950.



6) kto od papieża apeluje do soboru powszechnego, kan. 2332.



7) kto stwarza przeszkody listom i dekretom papieża, kan. 2333.



8) kto wydaje ustawy przeciw wolności lub prawom Kościoła albo stawia przeszkody wykonywaniu jurysdykcji kościel­nej, uciekając się w tym celu do władzy świeckiej, kan. 2334.



9) kto świadomie pozywa przed sąd świecki kardynała, legata papieskiego, wyższego urzędnika kurii rzymskiej lub własnego ordynariusza, kan. 2341.



10) kto czynnie znieważa kardynała, legata papieskiego, patriarchę, arcybiskupa lub biskupa, kan. 2343 §§ 2 i 3.



11) kto uzurpuje dobra lub prawa Kościoła rzymskiego, kan. 2345.



12) kto fałszuje pisma Stolicy Apostolskiej lub świadomie się nimi posługuje, kan. 2360.



13) kto robi fałszywe doniesienie do władzy kościelnej na spowiednika o solicytację, kan. 2363.



14) duchowni, zakonnicy, członkowie stowarzyszeń bez ślubów publicznych i instytutów świeckich, którzy uprawiają handel lub kupiectwo, kan. 2380, C. Conc., 22 III 1950.



15) kto bezprawnie obejmuje w posiadanie lub zatrzymuje urząd, beneficjum lub godność kościelną, C. Conc., 29 VI 1950, kan. 2394.



III. Ekskomunice zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej simpliciter podlega:



1) kto zarobkuje odpustami, kan. 2327.



2) kto zapisuje się do sekty masońskiej lub jej podobnych sekt, kan. 2335.



3) kto świadomie bez upoważnienia udziela rozgrzesze­nia z ekskomuniki zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej specialissimo lub speciali modo, kan. 2338 § 1.



4) a) kto udziela pomocy ekskomunikowanemu nietolerowanemu w przestępstwie, za które jest ekskomunikowany; b) kto świadomie uczestniczy w funkcjach duchow­nych nietolerowanych, kan. 2338 § 2.



5) kto świadomie pozywa przed sąd świecki biskupa, prałata udzielnego lub najwyższego przełożonego zakon­nego, kan. 2341.



6) a) kto narusza klauzurę zakonników o ślubach uroczy­stych; b) kto narusza klauzurę mniszek; c) mniszki, bez­prawnie wychodzące poza klauzurę, kan. 2342.



7) kto świadomie uzurpuje dobra kościelne, kan. 2346.



8) kto się pojedynkuje i wszyscy wspólnicy, kan. 2351.



9) duchowny wyższych święceń lub zakonnik czy zakonnica o ślubach uroczystych oraz ten, kto z takim duchownym lub zakonnikiem czy z taką zakonnicą ośmiela się zawrzeć związek małżeński, kan. 2388 § 1.



10) kto dopuszcza się symonii w urzędach, beneficjach lub godnościach kościelnych, kan. 2392.



11) kto wykrada lub fałszuje dokumenty kurii biskupiej, kan. 2405.



IV. Ekskomunice zastrzeżonej ordynariuszowi podlega:



1) kto zawiera związek małżeński wobec ministra akatolic­kiego, kan. 2319 § 1 n. 1.



2) kto zawiera małżeństwo z umową, że dzieci będą wycho­wywane poza Kościołem katolickim, kan. 2319 § 1 n. 2.



3) kto świadomie daje dzieci swoje chrzcić przez mini­stra akatolickiego, kan. 2319 § 1 n. 3.



4) kto świadomie dzieci wychowuje w religii akato­lickiej, kan. 2319 § 1 n. 4.



5) kto wyrabia lub świadomie sprzedaje, rozdaje lub wystawia ku czci publicznej fałszywe relikwie, kan. 2326.



6) kto czynnie znieważa duchownych lub zakonników, kan. 2343 § 4.



7) kto spędza płód, kan. 2350 § 1.



8) kto dopuszcza się apostazji od zakonu, kan. 2385.



9) zakonnik lub zakonnica o ślubach zwykłych wieczystych oraz kto z takim zakonnikiem lub z taką zakonnicą ośmiela się zawrzeć związek małżeński, kan. 2388 § 2.



V. Ekskomunice nikomu niezastrzeżonej podlega:



1) kto bez pozwolenia wydaje księgi Pisma św. lub adnotacje czy komentarze do nich, kan. 2318 § 2.



2) kto ośmiela się wymusić pogrzeb kościelny dla tych, którym z prawa się nie należy, kan. 2339.



3) kto świadomie pomija pozwolenie Stolicy Apostol­skiej przy alienacji dóbr kościelnych, kan. 2347 n. 3.



4) kto zmusza kogoś do przyjęcia stanu duchownego lub zakonnego, kan. 2352.



5) kto świadomie zaniedbuje doniesienia o solicytacji, kan. 2368 § 2.



Widzimy z powyższego, że wielu z tych, którzy uważają się za katolików, tak naprawdę wcale nimi może nie być. Modernistyczny kościół nie uznaje wielu z w/w ekskomunik, jak np. członkostwa w tajnych organizacjach lub komunistyczno-socjalistycznych partiach. Nie obowiązuje już w nim zakaz zawierania małżeństw wobec niekatolickiego pastora jak również nie zależy mu w ogóle na katolickim wychowaniu dzieci. Fałszywy ekumenizm toleruje niezliczone błędy, które były wielokrotnie potępiane przez Kościół. Nikt nie przejmuje się także zakazem czytania antykatolickich książek. Dlatego też ogłoszonego przez Karola Wojtyłę modernistycznego "kodeksu prawa kanonicznego" nie możemy traktować poważnie ponieważ jest niekatolicki. (2)



Bp Oliver Oravec

Źródło:



Artykuł powyższy ukazał się w czasopiśmie "Hlas Katolíckej Tradície" (Głos Katolickiej Tradycji), nr 19 (1996), ss. 1-4.



Z języka słowackiego tłumaczył Mirosław Salawa.



Przypisy:

(1) Wykaz ekskomunik latae sententiae przytoczono za: Ks. Franciszek Bączkowicz CM, Prawo kanoniczne. Podręcznik dla duchowieństwa. Tom trzeci. Wydanie trzecie. Uzupełnili i przygotowali do druku Ks. Józef Baron CM i Ks. Władysław Stawinoga CM. Wydawnictwo Diecezjalne Św. Krzyża w Opolu 1958, ss. 601-604.



(2) Por. 1) Ks. Jan Nepomucen Opieliński, a) Co to jest ekskomunika? b) Apostaci, heretycy i schizmatycy a inni grzesznicy. c) Ekskomuniki Konstytucji "Apostolicae Sedis". d) Ekskomunika na heretyków, apostatów i ich wspólników. e) Ekskomunika na schizmatyków. 2) Ks. Dr Ignacy Grabowski, Prawo kanoniczne według nowego kodeksu. 3) P. Dominicus M. Prümmer OP, Manuale iuris canonici in usum scholarum. 4) Bp Oliver Oravec, Prawda o Kościele.



(Przypisy od red. Ultra montes).

Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Kraków 2007



niedziela, 20 października 2019

Jak odmawiać Różaniec św. ( Św. Ludwik de Monfort )

CZYSTOŚĆ DUSZY

Niekoniecznie długość, raczej żarliwość modlitwy podoba się Bogu i podbija Jego serce. Jedno tylko Ave Maria odmówione dobrze przynosi więcej zasług niż sto pięćdziesiąt odmówionych źle. Prawie wszyscy katolicy odmawiają Różaniec, jedną Tajemnicę albo przynajmniej kilka dziesiątków Ave. Dlaczego więc tak niewielu powstaje z grzechów i wzrasta w cnotach? Przyczyny należy szukać w tym, że modlitwy odmawiają oni nie tak, jak należy.

Zobaczmy więc, jak trzeba je odmawiać, ażeby podobać się Bogu i stać się bardziej świętym.

Po pierwsze, jest konieczne, żeby osoba odmawiająca święty Różaniec była w stanie łaski uświęcającej albo przynajmniej w postanowieniu wyjścia z grzechu, ponieważ cała teologia naucza nas, że wszelkie dobre uczynki i modlitwy pełnione w stanie grzechu śmiertelnego pozostają dziełami martwymi i nie mogą podobać się Bogu ani zasługiwać na życie wieczne.

W tym kontekście jest napisane: Non est speciosa laus in ore peccatoris: Uwielbianie Boga, Pozdrowienie Anielskie, a nawet Modlitwa Jezusa Chrystusa nie są miłe Bogu, jeżeli wychodzą z ust zatwardziałego grzesznika.

Powiedziałem – albo przynajmniej w postanowieniu wyjścia z grzechu:

Ponieważ, jeśli kto z wolą trwania w grzechu, nie podejmując żadnego postanowienia, by z grzechu wyjść, stałby się członkiem Bractwa odmawiającego Koronkę, albo Różaniec, lub jakąś inną modlitwę, ten byłby człowiekiem tylko udającym nabożeństwo do Matki Bożej; naprawdę zaś – zarozumiałym i zatwardziałym pobożnisiem, który – pod płaszczem Matki Bożej, ze szkaplerzem na ciele i z Różańcem w ręku krzyczy: O, najświętsza Maryjo Panno, O, dobra Pani !… Zdrowaś, Maryjo !…, a zaraz potem krzyżuje i straszliwie rozdziera Jezusa Chrystusa swoimi grzechami – niestety, taki spada z wyżyn najświętszych Bractw Świętego Różańca w płomienie piekła.

UWAŻNE ODMAWIANIE RÓŻAŃCA

Nie wystarczy dobrze się modlić, przedstawiać nasze prośby przez najwspanialszą modlitwę, jaką jest Różaniec, ale należy robić to z wielką uwagą, ponieważ Bóg słucha raczej głosu serca niż głosu ust.

Modlić się do Boga z zamierzoną nieuwagą byłoby wielkim lekceważeniem, które uczyniłoby nasze Różańce bezowocnymi i napełniłoby nas grzechem.

Jak można prosić Boga, żeby nas wysłuchał, jeżeli nie słuchamy samych siebie i, zwracając się do owego wielkiego Majestatu, zatrzymujemy się umyślnie, żeby biec za motylem? To jest odsunięcie od siebie błogosławieństwa tego wielkiego Pana i zamienianie go w przekleństwo skierowane do tych, co wypełniają dzieło Boże niedbale(…)

Czegóż nie robi ten złośliwy duch, gdy odmawiamy Różaniec skierowany przeciwko niemu! Pogłębia naszą apatię i naszą naturalną niedbałość. Zanim rozpoczniemy modlitwę, zwiększa nasze znudzenie, rozkojarzenie i przygnębienie. W czasie modlitwy przygniata nas ze wszystkich stron. I szepnie nam, kiedy skończymy odmawiać Różaniec z wielkim trudem i nieuwagą: Nie powiedziałeś niczego, co miałoby jakąkolwiek wartość; twoja Koronka, twój Różaniec nic nie daje: lepiej byś zrobił, gdybyś poszedł pracować, albo zajął się swoimi sprawami. Tracisz czas na nieuważne odmawianie tej modlitwy; pół godziny medytacji albo dobra lektura byłaby lepsza. Jutro z pewnością będziesz mniej senny i będziesz modlił się uważniej; przełóż resztę Różańca na jutro. W ten sposób diabeł podstępnie powoduje, że całkowicie odstępujemy od Różańca lub go skracamy; każe nam zmienić modlitwę albo oddala Różaniec w czasie.

Nie wierz mu, drogi współbracie w Różańcu, i nabierz odwagi, nawet, gdy w czasie odmawiania Różańca twoja wyobraźnia nasuwała ci jedynie niedorzeczne myśli, które starałeś się odrzucić natychmiast, kiedy się spostrzegłeś.

Twój Różaniec jest tym wartościowszy, tym więcej przynosi zasług, o ile jest trudniejszy.

O tyle jest trudniejszy, o ile mniej przyjemny dla duszy i o ile jest pełen nieszczęsnych muszek i mrówek, które biegając to tu, to tam, w naszej wyobraźni, niezależnie od naszej woli; nie pozwalają duszy zakosztować tego, co odmawia, i zaznać spokoju.

Jeżeli w czasie odmawiania Różańca trzeba walczyć, walcz odważnie z bronią w ręku, to znaczy dalej odmawiaj Różaniec, mimo że nic nie odczuwasz i nie doznajesz żadnego pocieszenia duchowego. To jest walka straszna, lecz zbawienna dla wiernej duszy. Jeśli odłożysz broń, to znaczy odstąpisz od Różańca, jesteś zwyciężony. Wtedy diabeł, odnosząc zwycięstwo nad twoim postanowieniem, zostawi cię w spokoju, ale kiedyś, w dniu Sądu, zarzuci ci twoją małoduszność i niewierność. Qui fidelis est in minimo et in majori fidelis erit: Kto jest wierny w małych rzeczach, będzie także wierny w większych.

Ten, kto jest wierny w odrzucaniu najmniejszej nieuwagi w najmniejszej części swojej modlitwy, będzie również wierny w większych rzeczach. I nie ma nad to nic prawdziwszego, ponieważ powiedział to sam Duch Święty.

JAK ODMAWIAĆ RÓŻANIEC

Po wezwaniu Ducha Świętego, jeżeli chcecie dobrze odmówić różaniec, stawcie się na chwilę w obecności Bożej (…). Uważajcie w szczególny sposób na dwa błędy, które zwykle popełniają prawie wszyscy, którzy odmawiają różaniec: pierwszy – to bez włożenia jakiejś intencji odmawiam różaniec tak, że jeżeli się ktoś pyta, dlaczego go odmawiam, nie umiem odpowiedzieć. I dlatego powinniście zawsze mieć na celu przy odmawianiu różańca jakąś łaskę do uproszenia, jakąś cnotę do naśladowania, jakiś grzech do unikania.
Drugim błędem, jeszcze częstszym, jest zaczynanie różańca z myślą tylko o tym, aby jak najszybciej go zakończyć.(…)

Wzbudza politowanie fakt, jak wielu odmawia różaniec źle. Odmawiają go z pośpiechem nie do wiary, nawet zjadają połowę jego słów. Nie chciałoby się z pewnością złożyć w taki niepoważny sposób hołdu ostatniemu ze śmiertelnych, a myśli się, że Jezus i Maryja będą tym uczczeni!

A więc nie ma się co dziwić, jeżeli najbardziej święte modlitwy naszej religii nie przyniosą prawie żadnego owocu i jeżeli odmówionych tysiąc i dziesięć tysięcy różańców nie uświęci was bardziej.

Wiara

Różaniec trzeba odmawiać z wiarą, pamiętając słowa Jezusa Chrystusa: „Wszystko, o co w modlitwie poprosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (Mk 11,24; Mt 8,13). Jeżeli potem wśród was jest ktoś, kto potrzebuje mądrości, niech prosi o nią Boga… niech prosi jednak z wiarą, bez żadnej wątpliwości (Jk 1, 5-6). Kto odmawia Różaniec, zostanie mu udzielone, o co prosi.

Pokora

Trzeba ponadto modlić się z pokorą, jak celnik. Klęczał on na ziemi, nie na jedno kolano lub na ławce, jak pyszni ludzie światowi; stał w głębi kościoła, a nie w sanktuarium, jak faryzeusz; miał oczy pochylone ku ziemi, nie ośmielając się patrzeć w niebo, a nie z głową w górę, patrząc tu i tam jak faryzeusz; bił się w piersi uznając się za grzesznika i prosząc o przebaczenie; „O Boże, miej litość dla mnie grzesznika” (Łk 18,13), a nie jak faryzeusz, który modląc się chwalił się ze swoich dobrych czynów i gardził innymi.

Uważaj, by nie naśladować pysznej modlitwy faryzeusza, która go uczyniła jeszcze bardziej zatwardziałym i przeklętym; naśladuj natomiast pokorę celnika, która uprosiła mu odpuszczenie win.
I jeszcze unikaj wszystkiego, co trąci nadzwyczajnością: uważaj, by nie prosić i nie pragnąć nadzwyczajnej wiedzy, wizji, objawień i innych łask cudownych od Boga danych czasem jakiemuś świętemu, wiernemu Różańcowi. Sola fides sufficit „wystarczy sama wiara”, teraz kiedy Ewangelia św. i wszystkie nabożeństwa i praktyki pobożności są wystarczająco ustalone.

Nie opuszczaj nigdy najmniejszej cząstki Różańca w chwilach oschłości, niesmaku, smutku; dałbyś dowód pychy i niewierności. Natomiast jako dzielny naśladowca Jezusa i Maryi odmawiaj chociaż w oschłości, to znaczy bez widzenia, bez smakowania, bez czucia niczego, Ojcze nasz i Zdrowaś, rozmyślając najlepiej jak tylko możesz tajemnice. (…)

Ufność

Na koniec módl się z wielką ufnością, bazując na dobroci i nieskończonej wspaniałomyślności Boga, i na obietnicach Jezusa Chrystusa. Bóg jest źródłem wody i wina, które płyną nieustannie do serca tego, kto się modli. Największym pragnieniem Ojca Przedwiecznego w stosunku do nas jest to, aby nam przekazać zbawcze wody Swojej łaski i swego miłosierdzia. (…)

Prosząc o łaski Pana Jezusa sprawiasz Mu przyjemność: przyjemność większą od tej, jaką może dać matce jej własne dziecko. Modlitwa jest kanałem łaski Bożej; za jej pośrednictwem powinniśmy czerpać u Bożego źródła; jeżeli my nie zbliżamy się do Jezusa przez modlitwę, co jest obowiązkiem wszystkich dzieci Bożych, on użala się nad tym z miłością: „Do tej pory nie prosiliście o nic w Imię Moje, proście, a otrzymacie; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone” (Mt 7,7).

Co więcej, aby zachęcić nas do większej ufności w modlitwie, zapewnił nas, że Bóg Ojciec da nam wszystko, o co Go poprosimy modląc się w Jego Imię (J 15,23).

Wytrwałość

Do ufności dołączamy wytrwałość. Tylko ten, kto wytrwa w proszeniu, szukaniu, w pukaniu – otrzyma, znajdzie, wejdzie. Nie wystarczy prosić Pana Jezusa o jakąś łaskę przez miesiąc, przez rok, przez dziesięć lat, przez dwadzieścia lat; nie trzeba ustawać, prosić aż do śmierci być pewnymi, że się otrzyma to, o co się prosi dla własnego zbawienia, choćby się nawet umarło. (…)

Pan Bóg (…) okazuje swoją miłość w tym, że każe nam prosić i szukać przez długi czas łask, które pragniemy otrzymać; co więcej, im bardziej jest cenna łaska, którą chce nam dać, tym więcej opóźnia się z daniem jej.

Czyni tak:

1. aby dać nam ją obfitszą,

2. aby osoba, która ją otrzymuje, ceniła ją,

3. aby ta osoba, po otrzymaniu jej uważała bardzo, by jej nie utracić; nie ceni się bowiem bardzo tego, co się uzyska w jednej chwili, albo za małą cenę.

Wytrwaj więc drogi Bracie od Różańca, w proszeniu Boga przez Różaniec św. O wszystkie łaski duchowe i cielesne, których potrzebujesz, w szczególny sposób mądrości Bożej, która jest skarbem niewyczerpanym! (Mdr 7,14).

I nie wątp, prędzej czy później otrzymasz ją, byleś tylko nie przestał odmawiać Różańca i nie zniechęcił się w pół drogi „Długą drogę musisz jeszcze przebyć” (1 Krl 29,7).

Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort – „Przedziwny sekret Różańca Świętego”(fragmenty)


poniedziałek, 30 września 2019

Św. Dominik i różaniec

Kolebką różańca św. jest starożytna kaplica Matki Bożej w Prouille. – Tam to, w błogosławionym przybytku, Niepokalana Dziewica objawiła się św. Dominikowi. Herezja albigensów, szerząca się coraz bardziej, z dniem każdym głębsze zapuszczała korzenie, prowadząc mnóstwo dusz na zgubę wieczną. Dominik, pożerany miłością Boga i miłością dusz, usiłował wszelkimi sposobami powstrzymać szerzenie się tej herezji, lecz na próżno! – Ani jego wymowa, ni heroiczne cnoty, ni blask jego cudów – nic nie zdołało wzruszyć heretyków. Z duszą przepełnioną smutkiem, Apostoł św. udaje się do kościoła Najświętszej Dziewicy w Prouille, aby Ją błagać usilnie o pomoc. Miesza łzy swoje z modlitwą i pokutą i ofiaruje siebie za grzechy ludu swojego, wołając:
"O Matko miłosierdzia! Weź moją krew i moje życie, tylko się zmiłuj nad tym ludem! Przyspiesz nawrócenie heretyków i triumf wiary św. – zlej pokój na ten kraj nieszczęsny!". Gorąca modlitwa wzruszyła serce Królowej Aniołów, że Maryja zstępuje na ziemię – ukazuje się Dominikowi, i z obliczem słodkim a jasnym niby blask jutrzenki, rzecze: "Dominiku! synu mój – wiedz o tym, iż sposobem, w jaki posłużyła się Trójca Przenajświętsza aby zbawić ród ludzki, było «Pozdrowienie Anielskie». Jeśli więc chcesz zwyciężyć te zatwardziałe serca, opowiadaj mój «różaniec»". Dominik, ożywiony tymi słodkimi słowy, powstaje i w usta zbłąkanych wkłada anielskie "Zdrowaś Maryjo" i wnet to miłe nabożeństwo staje się powszechnym. Pokorni i maluczcy, przesuwając ziarnka różańca, powtarzają Pozdrowienie Anielskie i z upodobaniem niosą pod stopy Maryi róże świętych tajemnic, wraz z ich własnymi radościami, smutkami i nadziejami. Wszystkie te "Zdrowaś Maryjo" tworzą nad czołem Niepokalanej przecudną koronę – obraz onej najkosztowniejszej korony, niezliczonego różańca dusz, złączonych wspólną ku Maryi miłością. I tak, przez to nabożeństwo Najświętsza Dziewica słodko wyrywa dusze z błędów herezji i powraca je na łono Kościoła. Lecz jeśli różaniec nawrócił miliony dusz, – o jakże daleko więcej uświęcił! O różańcu błogosławiony! – Jakże wiele mamy do zawdzięczenia tobie i temu, który cię dał światu chrześcijańskiemu. – Powierniku naszych walk, świadku naszych zwycięstw – tyś się stał najsilniejszą dla nas bronią duchowną. – O ileż razy okrywaliśmy cię pocałunkami, jako narzędzie zmiłowań naszej niebieskiej Matki! – Zawsze czcić cię będziemy, a w ostatniej godzinie pragniemy cię mieć jeszcze w bezwładnych rękach – jako znak naszej dziecięcej ku Maryi miłości! O! miłujmy coraz więcej nabożeństwo różańcowe; a jeśli potrzebujemy łaski nawrócenia lub uświęcenia, prośmy o nią różańcem, a ten sposób modlitwy okaże się nam zawsze najskuteczniejszym.

Źródło: 

Za Przyczyną Maryi. Przykłady opieki Królowej Różańca św., Przedruk z roczników Róży Duchownej (1898 – 1925), redagował O. Teodor Jakób Naleśniak św. Teologii Lektor Zakonu Kaznodziejskiego. Tom II. (Przykłady na październik). Lwów. Wydawnictwo OO. Dominikanów. 1927, ss. 445-446.

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)
Cracovia MMXVIII, Kraków 2018